czwartek, 3 stycznia 2019

Postanowienia

 
***
 

Odkąd dorosłam nie robiłam postanowień noworocznych, bo nie umiałam ich potem wykonać. Wydawało mi się też to dziwne, żeby akurat 1 stycznia zmieniać życie. W zeszłym roku w styczniu dostałam kalendarzo-planer obejrzałam kilka vlogów i wymyśliłam sobie że napisze o moich marzeniach dotyczących:
- co z rozpoczętych rzeczy chciałabym skończyć,
- o czym marzę, żeby zrobić,
- co chce obejrzeć,
- co pragnę rozwijać w sobie, odnośnie: relacji, ciała, finansów.
Zaglądałam do tej rozpiski kilka razy w roku robiąc sobie takie podsumowania i myśląc o kolejnych etapach: Wielkim Poście, Wakacjach, Nowym roku szkolnym itp. Takie przypominanie sobie marzeń wpłynęło na ich częściową realizację. I teraz przepisując do nowego planera okazało się, ze część się udało wdrożyć - zaistniały!
Nie piszę tego dużo - po 2, 3. Niektóre przepisałam z zeszłego roku i na luzie jak było rok temu marzę dalej o ich urzeczywistnieniu. Wyjdzie to będę się cieszyć, nie to przy śródrocznych podsumowaniach życie zweryfikuje czy warto dalej o nich myśleć. Wiele lat życia nauczyło mnie, że nie warto się napinać. Lepiej brać życie takim jakim jest, nie napinać się, ciesząc się każdą radością i szukając miłych zdarzeń (oczywiście pracując z wszystkich sił i rzetelnie nad sobą i zadaniami).
 
Nowy Rok nie skłania mnie tez do podsumowań. Już nie oglądam się wstecz w związku z jakimiś datami. Bardziej dzieje się to wtedy gdy nachodzi mnie chandra. Staram się iść do przodu nie oglądając się zbytnio za siebie. Chyba bardziej w święta przy stole przeglądam fotografie z fajnych wspomnień, niż analizuje wnikliwie poczynania oraz zdarzenia. I tak mi jest dobrze: "Carpe diem"!
 
 
Samych dobrych dni w tym Nowym Roku!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz