poniedziałek, 10 lipca 2017

wakacyjne "decor my ideas"

Weekend spędzony w domu był  bardzo owocny. Wreszcie mogłam coś zmienić w wystroju, żeby poczuć klimat wakacji.
Udało mi się za grosze znaleźć wazy Włocławka na OLX i w ten sposób chciałam nawiązać odrobinę do stylu hampton.
W amerykańskich stylizacjach zazwyczaj są mają granatowo-białe wazy chińskie, czasem Rosenthala lub holenderska Delft. Ja chciałam zrobić to bardzo niskim kosztem i nawiązałam do naszych tradycji. Słoje/wazy hampton są bardziej pękate i pewnie większe.

O takiej ceramice możecie poczytać np.: TU
W weekend też udało mi się powiększyć ogródek balkonowy. Ja wybieram roślinki bardzo odporne na upały bo mam balkon od południowego-zachodu i od 10.00 do zachodu pali słońce (no chyba ze jest zachmurzenie jak ostatnio).





Odgrzebałam również moje stare muszle z nad morze. Jeszcze mam gdzieś w piwnicy większe muszelki, ale jakoś nie mogłam ich znaleźć. Brakuje mi jakiejś imitacji koralowca i rozgwiazdy, ale to już kiedy indziej zakupię :-).


 
Pracując cały tydzień, oddycham sobie moją plażą w oknie !
Życzę miłego tygodnia!
 

czwartek, 6 lipca 2017

jaką mamy modę w dyplomacji...?

Oglądam sobie wizytę prezydenta USA, ale co tu kryć głownie pod względem strojów Melanie. Nie wnikam w politykę i nie zamierzam o tym pisać. Podziwiam elegancję pierwszej damy USA i nie mogę pogodzić się ze słabym wizerunkiem naszej damy. (Na marginesie muszę wspomnieć, że Panie są w moich kolorach lata :-), o których pisałam ostatnio.)

Czyli mamy fleminga w modzie :-) i ja bym wybrała taką sukienkę,
co wy na to? :
 
 
Wiem, że w prasie głownie są zachwyty nad jej wizerunkiem, ale wynika to raczej z faktu, że jest ładną szczupłą osobą o bardzo dobrej sylwetce. Natomiast uważam, że ma fatalnych doradców wizerunkowych. Wygląda na dużo straszą niż jest, a jej poważny wizerunek zamiast ocieplać - jest sztywny i budujący dystans.
Nie piszę tego dla czystej krytyki, chcę pokazać jedynie przykłady jak łatwo to zmienić i spowodować, że można wyglądać olśniewająco.
 

 
 
 
 
Między paniami jest 2 lata różnicy na korzyść polskiej pierwszej damy, a wygląda odwrotnie. Wygląda jak spotkanie niestety za przeproszeniem "cioci kloci" z damą. Niestety dzieje się to nie z powodu różnic w zarobkach, bo kreacja Pani Agaty jest piękna i na pewno dobrze odszyta, ale po prostu ja postarza.  Stanowczo zła długość spódnicy (powinna być dłuższa, ale raczej jako sukienka lub dużo krótsza), fatalny dekolt ze stójką (nie dość że niemodny, to zasłania całą szyję i powoduję zaburzenie sylwetki), długi rękawa marynarki (mamy lato i w kontraście z gołymi ramionami Pani Melanii wygląda komicznie), no i w końcu dlaczego garsonka, a nie kobieca sukienka tego pewnie nie zrozumiem.
Pani Prezydentowa popełnia te błędy nie po raz pierwszy, ale na czasami udaje jej się lepiej wyglądać:
- nosi garsonki, zamiast sukienek lub płaszczo-sukienek,
- za bardzo zabudowane kreacje: ostatnio ma zasłonięte kolana. długi rękaw, mały dekolt.
a poniżej inne kreacje w których wygląda lepiej:
 
 
 
 
 
sukienka przed kolano
 
mniej zabudowany dekolt marynarki powodujący wydłużenie szyi, gdyż pomimo wysokiej dla zachowania proporcji sylwetki taki zabieg jest to korzystny


tak marna symulacja - z uwagi na brak programu - ale widać różnicę bardzo na tym pierwszym zdjęciu wygląda jak 40-latka, na drugim spokojnie po 50-tce.
 

Myślę, że nasza Pierwsza Dama powinna brać przykład od 2 postaci: jednej fikcyjnej - Claire Underwood (do której często jest porównywana) i księżna Kate, kiedy nosi proste w kroju sukienki.





 
źródło Netflix
 
nie może tylko naśladować półkolistych dekoltów, choć warto zauważyć, że Robin Wright jeśli je nosi to są to bardzo płytkie lub bardzo szerokie półkola. Wtedy szyja też wygląda dużo lepiej niż przy standardowym półkolistym dekolcie.
 
 
Poza tym trzeb zawsze coś odkryć, albo kolana, albo ręce/ramiona, albo dekolt. Pozwala to zachować bardzo seksowny wygląd, podkreśla piękno i kobiecość. Myślę, że nasz Pani Prezydentowa powinna nosić sukienki, powinna dbać by ich długość była najwyżej do połowy kolana oraz nosić rękawek do połowy ramienia. Takie zabiegi bardzo ją odmłodzą. 
 

 
  
 
Te same zasady stosuje młodsza, ale jednak poruszająca się w bardzo konserwatywnej rodzinie królewskiej księżna Kate i wychodzi jej to świetnie. Przez taka wprawę w żaglowaniu proporcjami ubrań wygląda bardzo zachowawczo, ale świeżo i młodo - jak przystało księżnej.
Księżna Kate jest tez mistrzynią noszenia sukienko-płaszczyków i chanellek. Dzięki czemu oswaja/ukobieca garsonki. Niestety zabieg ten zupełnie nie wychodzi naszej Pierwszej Damie.


 ***
Natomiast poniżej bezbłędnie dobrane kolory sukienki Ivanki Trum wpisujące się w kolorystykę flagi Izraela
 


Mam nadzieję, że nikogo nie urażam tym co piszę, bo nie taki był mój zamiar.

niedziela, 2 lipca 2017

Kolory lata cd.

Poprzedni post był pewnym eksperymentem wirtualnym. Poszłam za radami Magdy  i zaczęłam tytuł od magicznego słowa "jak", napisałam bardzo długi wpis, żeby dr gogle go łapał. Już nie robiłam „śródtytułów”, które ponoć też przyciągają czytelników. I efekt rzeczywiście był - w kilka dni obejrzało post 100 osób, co jak na mój kameralny blog jest wydarzeniem. Jednak ani jedna osoba nie pozostawiła wpisu, może świadczyć o tym, że nikt nie przeczytał wpisu. No cóż nie o takie wyniki mi chodzi :-).
Wracam do pisania do szuflady, ale z mniejszym wysiłkiem, bo nie tak długich wpisów.





Dziś kontynuję temat bo mój salon troszkę przeobraził się w trendach kolorystycznych opisanych poprzednio.
Okazało się, że Tiger chciał wziąć udział w moim głosowaniu na  symbol wakacyjny i kolor wakacyjny o którym ostatnio pisałam i postawił na ananasa :-)
jeśli chodzi o prasę to już różnie:

 

 

 ja wybrałam jak pisałam ostatnio:

i teraz mała wycieczka po salonie:












Grzejnik mało urokliwy, ale bez dobrego sprzętu bardzo trudno zrobić zdjęcie okna od południowej strony.

Kawałkiem załapał się mój nowy nabytek - marmurowy pomocnik, Może poświęcę mu osobny wpis.
Miłego czasu dla wszystkich!