środa, 28 czerwca 2017

Jakie są kolory tegorocznego lata?

Spisuje poradnik Boloński bardzo powoli, dlatego dziś coś na przerywnik.


Od kilku tygodni zastanawiam się, co jest w tym roku kolorem lata. Ale nie szukam tych wszystkich deklarowanych przez wielkie koncerny markowych kolorów. Ja jedynie patrzę na modę, dekoracje, designa, stylizacje ślubne... I okazało się dla mnie niespodziewanie, że nie umiem się zdecydować.
?
Jeszcze w maju byłam przekonana, że w naszych wyborach stylistycznych będzie królował "flaming", czyli  mieszanka żywej zieleni z różnymi odcieniami różu, aż po mocny łososiowy (może to dziwne ale flaming w wydaniu sztucznym potrafi być amarantowy, łosiowy i jasno różowany).
Flaming od ponad roku króluje na zachodnich blogach. Naprawdę w zeszłym sezonie letnie zalewał stylizacje w necie. W tej stylistyce urządzano letnie party, czy wesela. W tym roku w Hollywood hitem jest dmuchany flaming do basenu przydomowego... No cóż każdy ma swoje marzenia - hihihi. U nas flamingi pojawiły się pod koniec wakacji i rozkwitły na wiosnę. Można je było spotkać w kolekcjach: Home and You, kilku markach modowych, NanuNana, Rossman, nawet Biedronka... Poniżej kilka wyszukanych obecnie przykładów:


 
źródło - strona H and M




TKMax

Home and You 


W trakcie mojej wyprawy do Barcelony, na wystawach sklepowych też królowały flamingi. I już chciałam pisać, że jest to cudowny, energetyczny zestaw kolorystyczny na pikniki, przyjęcia letnie i świetny na letnie wesela ...





I tu nie spodziewanie wszedł  mi w paradę ananas - żółty ananas :-). Hmmm co z tym zrobić. Nagle jak grzyby po deszczu pojawiły się ananasowe wzory w HandM, Tigerze, HomeandYou, NanuNana... Ogólnie żółć podbija designa w Polsce. Nie mogło więc zabraknąć tego koloru w letnich stylizacjach domowych.
Nie lubię tego koloru, ale nie ma dyskusji, jest on wszędzie. Kiedyś nie lubiłam zielonego ... :-), a teraz kocham może i z żółtym za kilka lat też tak będzie. (gusta się zmieniają, oj bardzo).
***
[A teraz Nie wiem czy ta wypowiedz nie zamiesza osobom oglądającym zdjęcia z mojego salonu - TU. Tak mam soczysto żółtą ścianę, jest to jeden z nielicznych odcieniu żółci, który akceptuję. I jest to również chyba jedyny element dekoracyjny, który w tym kolorze sobie wyobrażam. Miałam poduszki i tapicerkę krzeseł w tym odcieniu żółci, ale nie uniosłam. Ściany potrzebuję w zimie jako źródła słońca i rozweselacza - sprawdza się]
źródło - strona H and M



Home and You


TKMax


I jak tu zdecydować co rządzi w lecie? Różowy z zielonym, czy żółty z zielonym??? Bo to, że zielony we wnętrzach rządzi jest pewnikiem. Uważam, że kolekcja "jungle" w Home and You była strzałem w dziesiątkę.  Myślę, że wiosna i lato tego roku to jest ogólnie triumf zieleni, również ze względu na roślinność.


Moje rozważania zaprowadziły mnie do miksu tych kolorów. Owszem popularne stało się łączenie żółtego-zielonego-z różem, ale mi wygląda to dość kiczowato. A co się stanie jak zamieniamy żółty na inny kolor-hit tego sezonu - na złoty? I tu strzał w dziesiątkę! Otrzymujemy bardzo fajną mieszankę w klimatach dżungli i lata. Ananasy zamiast żółte mogą w końcu być złote. Wystarczy odrobina farby w sprey'u i efekt murowany (Uważajcie przy kupowaniu złotej farby w sprey'u, gdyż są zupełnie nieświecące odcienie wpadające w zgniłe złoto. Najlepiej poprosić o próbkę lub prysnąć na kawałek kartki)



 


Co o tym myślicie?
Jeśli dla kogoś jest to za ostra mieszanka kolorystyczna, to może bez zieleni będzie subtelniej? Biały-złoty-różowy bardzo ślubne połączenie. Również letnia impreza pod gołym niebem będzie piękna i elegancka.
 








A teraz pochwalę się moim małym nabytkiem z Barcelony. Gdy ujrzałam w sklepie z gadżetami marki RICE piękne ołówki z moim bohaterem, to nie umiałam się oprzeć. Ołówek podbił moje serce. Później, już po powrocie, wpadł mi w ręce różowy notes z wytłoczonym flamingiem w TKMax. I mam mój  letni komplet gotowy :-). Mała rzecz a cieszy.


 

 

Jak pisałam kocham flamingi od pierwszego wejrzenia, więc pewnie jeszcze tego lata jakąś stylizację uczynię. A żeby rozpocząć przygotowania do takiego stylowego flamingowego party  zrobiłam słodką małą latarenkę - DIY. To bardzo prosty patent.
1. znalazłam w necie ładny obrazek flaminga - musi być bardzo wyraźny i w mocnych kolorach.
2. Użyłam szerokiej przezroczystej taśmy klejącej, naklejając wzór na odpowiednio długi kawałek taśmy, tak aby od strony kleju znalazł się kolorowy obrazek.
3. Można przejechać po taśmie nożykiem scrapowym lub innym plastikowym bez ząbków, aby dobrze docisnąć i pozbyć się ewentualnych bąbelków powietrza.
4. Teraz zanurzamy wzór w wodzie (wystarczy nalać odrobinę na talerzyk) i rolujemy palcem mokry papier z taśmy, aż zejdzie całkowicie. Pozostaje się taśma z wzorkiem.
5. Taśma chwilowo nie klei się, ale to trwa chwilkę więc trzeba szybko przyłożyć ją do naczynia, które przeznaczyliśmy do dekorowania.

6. Teraz najważniejsze trzeba usunąć wszystkie bąble i ustawić w odpowiedniej pozycji naklejkę. Przez chwilę ona swobodnie jeździ po ceramicznym czy szklanym naczyniu. 
7. Już gotowe! Mamy latarenkę z flamingiem.

 

 

Myślę, że spokojnie można tak udekorować zwykłe, gładkie szklanki na ogrodową imprezę. Nie jest to trwałe, pewnie zmywarka zmyje naklejki, ale jest to świetny sposób na jednorazowe zabawy tematyczne.


Miłego dnia!!!

3 komentarze:

  1. To lato stoi zdecydowanie pod znakiem ananasów i flamingów, zieleń róż i żółty albo złoty. W sumie ciekawe zjawisko :D Ciekawa jestem, kto daje początki tzw. trendom ;D Do mnie akurat motyw flaminga nie trafia, wolę awifaunę innego rodzaju :D Pomysł na lampionik jest świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre pytanie! myślę, że producenci różnych przedmiotów stoją za nakręcaniem rynku na dany motyw. nie wiem czy pamiętasz był czas korony, gwiazdki, sowy... do nas i tak przychodzi wszystko spóźnione. pojawił się też motyw arbuza oraz cytryny i nie wiem czy za rok nadciągnie ze zdwojoną siłą, czy też jest to pochodna flaminga i ananasa :-)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń