niedziela, 19 lutego 2017

Hiacynty już kwitną...



Dziś postanowiłam napisać o kwiatach, które mogą w domu jako pierwsze zwiastować nadchodzącą wiosnę. Jeszcze do niej kawał czasu, ale w mieszkaniu już hiacynt rozkwita przecudnie. Hiacynty wywodzą się ze wschodnich rejonów Morza Śródziemnego i południowo-wschodniej Azji. W naturze kwitną w moim ukochanym kolorze - na niebiesko,. Genetycy wymodzili obecnie odmiany: białą, żółtą, łososiową, różową, czerwoną i fioletową. Nie widziałam wszystkich tych kolorów, ale tak piszą w mądrych książkach. Hiacynty w ogrodzie kwitnie od marca do połowy maja. W domu, co widać na blogach może już się pojawić na Boże Narodzenie.

A poniżej to co wyczytałam jak samemu wyhodować hiacynta:
1) Wszystko zaczyna się od zakupu dobrej jakości i sporej cebulki. Barwę kwiatów można z grubsza określić po kolorze cebulki: z białą łuską zakwitną na biało lub żółto, z czerwoną będą różowe, czerwone, błękitne lub fioletowe.

2) Zakupione cebule umieszcza się na 2 – 3 miesiące w ciemnym i chłodnym miejscu (może być piwnica, a nawet górna półka lodówki); temperatura powinna wynosić ok. 7 – 9 stopni C. Kiedy pokażą się zawiązki korzeni, można rozpocząć sadzenie do doniczek z ziemią lub umieścić w naczyniu z wodą. Najlepsza jest podobno przepuszczalna i bogata w próchnicę ziemi lub specjalna ziemi dla roślin cebulowych. Sadzimy tak, by wierzchołki cebulki wystawały ponad ziemię. Doniczkę ustawiamy w ciemnym, przewiewnym i chłodnym miejscu (temperatura powinna wynosić ok. 4 st. C). Jeśli chcemy sadzić w sodzie to przegotowanej tak, by cebulka znajdowała się tuż nad powierzchnią wody (nie może jej dotykać ani tym bardziej być w niej zanurzona - szybko zgnije). Również umieszczamy w ciemnym i chłodnym miejscu do czasu, aż rozwinie się zielona zawiązka.

3) Do cieplejszego pomieszczenia przenosi się po pokazaniu się pierwszych zielonych pędów. Stopniowo zwiększa się też dostęp światła. Gdy zakwitną, przenosimy do domu, ale ustawiamy w możliwie najchłodniejszym miejscu. Im bowiem temperatura wyższa, tym krócej będzie kwitł hiacynt doniczkowy. Hiacynt lubi jasne miejsca, a temperatura nie powinna przekraczać 20 st. C. Najlepszym byłby parapet, pod którym nie ma kaloryfera (co w naszych mieszkaniach jest trudne). Wymagają lekko wilgotnej gleby, ale zaleca się podlewać je raz w tygodniu. Ważne, by podczas podlewania nie moczyć cebul hiacyntów. tych samych powodów nie spryskujemy hiacyntów.

4) Po przekwitnięciu kwiatów czekamy, aż zwiędną liście, co trwa do kilku miesięcy. Ważne żeby pamiętać, że gdy kwiaty hiacynta doniczkowego przekwitną, usuwamy je bardzo dokładnie i przenosimy w chłodne miejsce. Warto to zrobić, bo za roku znów możemy się nim cieszyć hiacyntem, tyle że w ogrodzie lub na balkonie. Gdy uschną lub zwiędną liście, dokładnie je przycinamy. Cebulę wyjmujemy z pojemnika, przesuszamy i do jesieni przechowujemy (np. w papierowej torebce lub kartonowym pudełku) w przewiewnym ciemnym miejscu. Mi udało się wyhodować piękne hiacynty w części cebul u rodziców na działce. Niestety raz je schowałam w mało przewiewnym pojemniku i zgniły.



5) Na przełomie września i października cebule sadzimy w ogrodzie. Najlepiej przed zmarznięciem ziemi, w słonecznym lub lekko cienistym miejscu. Głębokość dołka musi być trzykrotną wysokością cebuli. Rabatę przykrywamy warstwą liści, słomy lub gałązkami iglaków. Kwiatki zakwitną na wiosnę. Jeśli zapewnimy im dobre warunki, będą nas cieszyć jeszcze przez trzy - cztery lata. Aby hiacynt ponownie zakwitł, jego cebule muszą w zimie przejść okres przechłodzenia.

O hiacyntach możecie poczytać również na tym blogu:
http://www.przeplatanekolorami.pl/2016/02/co-zrobic-kiedy-przekwitnie-hiacynt.html
http://www.przeplatanekolorami.pl/2013/02/co-zrobic-kiedy-przekwitnie-hiacynt.html


P.S.
A do słuchania polecam najnowszą płytę A.M.J.


13 komentarzy:

  1. Hiacynty bardzo lubię, zawsze wiosną kupuję je bez opamiętania, a później wędrują na rabaty do ogrodu :)
    U Ciebie piękna kompozycja w szkle, musi cały pokój cudnie pachnieć :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie nieziemsko. Raz wchodząc zastanawiałam się od drzwi co tak mocno pachnie i okazało się że zapach niósł się przez całe mieszkanie :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam hiacynty, ale niestety nigdy nie udało mi się wyhodować ich z cebulek po raz drugi...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety chyba żaden kwiatek by nie przeżył... oprócz sztucznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu kaktus? Może jakis sukulent? Polecam trzymanie koło kwiatka zawsze pełnej konewki😃

      Usuń
  4. Muszę sobie trochę wiosny "wpuścić" do domu. Czas na hiacynty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto😀. Świat sie z nich do nas uśmiecha.

      Usuń
  5. Uwielbiam hiacynty! Od kilku tygodni goszczą już u nas w domu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Que lindas esas flores ,,, decoran muy bien su bella casa

    OdpowiedzUsuń