niedziela, 23 października 2016

Dziś nietypowo, bo ksiązkowo...


Pierwszy raz pomyślałam, żeby podzielić się aktualnie czytanymi książkami. Zawsze czytam kilka na raz, więc i tym razem nie jest to jedna pozycja.

Przy kubku gorącej kawy w ciepłym kocyku jest teraz więcej czasu na czytanie, niż w słoneczne dni. Ja wybrałam dwie pozycje:
- Andreas Pfluger "Raz na zawsze" (scenarzysta i pisarz m.in. napisał scenariusz do filmu Volker Schlöndorff "Strajk"). Kupując tą książkę nic nie wiedziałam o autorze, ani nie czytałam go wcześniej. Książkę poleciła mi sprzedawczyni w księgarni, kochająca kryminały jak ja. Okazał się to strzał w 10. Polecam ją wszystkim miłośnikom Nesbo i Karin Slaughter. Nic więcej nie napisze, bo przecież w kryminałach najcudowniejsze jest samodzielne odkrywanie.

- Druga książka budzi moje mieszane uczucia. Z jednej strony jest osobistym doświadczeniem Beaty Pawlikowskiej, z drugiej strony ma to być poradnik. Doświadczenie Beaty jest mi jakoś bliskie i doskonale je rozumiem. Natomiast strasznie źle mi się czyta tą książkę. Język jest bardzo prosty i w moim odczuciu nieporadny i naiwny. Mam wrażenie, że autorka chciała jak najprościej napisać o trudnych rzeczach i stąd powiew banału. Niemniej wszystkim którzy mają ochotę przejścia. przepracowania problemu polecam, bo warto czytać jak radzą sobie inni. 

Na koniec kilka migawek z mojego jesiennego salonu.






 
 Miłego tygodnia!

2 komentarze: