czwartek, 1 września 2016

Poradnik ślubno-weselny - cz. 1 od czego zacząć

Obiecywałam i obiecywałam - już w zeszłym roku, że podzielę się doświadczeniem planowania ślubu i wesela. Nic z tego nie wychodziło, bo sam proces jest szalenie czasochłonny. Później zazwyczaj troszkę odpoczywam, a następnie nie mam siły wrócić aby uporządkować cały nagromadzony materiał. Teraz chyba się przełamałam troszkę i mam odrobinę czasu, żeby tym się zając.
Będę opisywać imprezy za nieduże pieniądze i bez specjalnego nadęcia. Takich miałam zamawiających. Postaram się pisać troszkę więcej i umieszczać wszelkie znane mi porady.
 
START
 
I. Pierwsze zasadnicze pytanie jakie się nasuwa to: Od czego zacząć?
Moje doświadczenie mówi mi że są dwie metody na rozpoczęcie przygotowań do tak dużej imprezy:
A. Robimy kolaż ze wszystkich marzeń ślubnych upodobań kolorystycznych i inspiracji. Następnie pod to podejmujemy kolejne decyzje.
B. Albo dla osób bardziej praktycznych wybieramy na nasze możliwości finansowe i lokalizacyjne, salę weselną oraz suknię ślubną (bo zazwyczaj panny młode wiedzą jaką mniej więcej widzą  na sobie suknię ślubną). Do tego dobieramy koncepcję dekoracji,która pasuje i jest finansowo realna.

Będę dzielić się realizacjami wedle tego drugiego standardu, bo z takimi pannami młodymi miałam do czynienia. Sama też popieram takie podejście, które daje przeżyć cudowny wieczór bez zadłużania się i niepotrzebnych kosztów.

II. Następnym krokiem według mnie, jest określenie gamy kolorystycznej wesela. Lubię modne połączenia i kolory w trendach. Już pisałam o nowinkach kolorystycznych TU.
Idąc zgodnie z tendencjami ślubnymi w zeszłym roku weksle było w kolorach:


i do tego pasowały wszelkie srebrne naczynia, które akurat mam u siebie w mieszkaniu.
A w tym roku królowały:


i w tym wypadku liczyłam najbardziej na złote spreje :-).
Na dziś bym zaproponowała z zielenią bardziej boho:
 
lub
 
 
a dla odważnych jeszcze z bordo.
albo w trendach ciemnej kolorystyki z granatem:

Jak wybierałam kolory: Najlepiej zarówno w garderobie jak i w dekoracjach sprawdzają się trójkolorowe połączenia kolorystyczne, więcej to już chaos, mniej może być ubogo.
W obydwu sytuacjach Panny młode nie chciały mocnej dekoracji i odważnych kolorów, stąd pojawił się różowy, a nie czerwony, czy pomarańczowy lub granat. W zeszłym sezonie klimaty kolorystyczne były bardziej "skandi", wiec zaproponowałam do zestawu -  szary. W tym roku królem jest złoto. Trzeci kolor to jest też oczywisty wybór dla imprezy ślubnej - biel. Jednocześnie kolor ten uspokaja kolorystykę sali, zawsze pasuje i jest łatwy jeśli chodzi o materiały do robienia dekoracji.

Gdzie szukać inspiracji kolorystycznych?
Najłatwiej obejrzeć zdjęcia na blogach i strony firm około weselnych z USA i Australii. W tych krajach bardzo ważne są suknie druhen i ostatnio nie są one jednokolorowe:



jak widać błękity, zielenie, bordo
następne potencjalne zestawy kolorystyczne to zaproszenie umieszczane na tych stronach

 
w końcu często na takich stronach/blogach podają trendy kolorystyczne
 
 
Według - https://www.elegantweddinginvites.com/blog/ w nadchodzącym 2017 będą obowiązywać poniższe zestawy:



UWAGA!
Trzeba jednak pamiętać, iż w naszym kraju przemysł papierniczo-weselno-imprezowy jest w powijakach w porównaniu z zachodem. Lepiej nie wybierać kolorów mało popularnych lub dziwnych odcieni, bo nie znajdzie się tiulu, kartonu czy bibuły, nie mówiąc o innych elementach dekoracji. Problem nastręcza znalezienie wszystkich elementów dekoracji z pudrowym różu, a nie w dziesiątkach innych odmian tego koloru. Chyba, że nie liczycie się z kosztami to można korzystać z zagranicznych sklepów internetowych.


III. Gdy już podejmiemy decyzję co do upodobań i możliwości kolorystycznych. Trzeba zdecydować się na klimat/temat dekoracji:
- elegancja
- na bogato
- boho
- disko
- retro
i wiele innych pomysłów.
Teraz w trendach są wesela tematyczne. Łatwo pójdzie jeśli wesele wiąże się z jakimś hobby lub zawodem młodych, bo będzie to czytelny klucz dla gości. W innym wypadku trzeba mieć na uwadze, iż takie weksle podnosi koszty dekoracji z uwagi na konieczność zdobycia gadżetów tematycznych (w wypadku hobby można liczyć na zbiory hobbysty :-)).
Ja nie miałam trudnego zadania, bo obie pary zadecydowały, że będzie to niewymuszona elegancja.
Troszkę żałowałam, że nie mogę pofantazjować, ale później przy bardzo dużym nakładzie pracy jaki był, cieszyłam się z prostoty dekoracji.

1 komentarz:

  1. Uwielbiam śluby i wesela... dekoracje, pyszne jedzenie i muzykę...
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń