piątek, 11 marca 2016

bo ja chcę grać w zielone cz. 2 - kosz z kwiatem

 
Na tę wiosnę modny jest zielony na full: od dodatków domowych po bujne kwiaty i dziś chciałam napisać o pomyśle na roślinność w domu.
 
 
 
Od jakiegoś czasu (miesiąca-dwóch) spotykam w gazetach wnętrzarskich i na zagranicznych blogach piękne rośliny w dużych koszach.
 
 
Jakoś półtora roku do dwóch temu kupowałyśmy takie wielkie piękne kosze na poduchy, koce i inne przydacie. Bo dziwne że na blogach robimy podobne rzeczy. Może działa stara zasada że lubimy to co znane, a może jednak trenseterzy nam mieszają w głowach :-).
Gdy nadeszła zima i wszystkie koce i poduchy poszły w ruch, nie potrzebowałam już kosza ... i ...
wstawiłam do niego mój największy kwiat.

 


 
 
Teraz patrzę, że to całkiem normalne :-). Jedynie mój kwiat nie jest tak okazały jak te z netu, ale chciałabym mieć filodendron :-), żeby pasował do plakatu (TU)

 
 
i wszystko by się spasowało!

 
 
jeszcze na dodatek wspaniałe poszewki na poduchy od Lucy - kocham jej pomysły!
i mam zielony salon :-)
 
Na znalezionych z netu zdjęciach królują figi:
 


 



źródło m.in.: http://gravity-gravity.tumblr.com/

3 komentarze:

  1. Piękne zielone inspiracje. Lubię ten kolor, ale najbardziej na zewnątrz. Juz się nie mogę doczekać tej soczystej wiosenno-letniej zieleni. Cudnego weekendu kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha Gabi.. como me gustan las plantas al interior del hogar. espero que tengas un buen fin de semana
    cariños

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie jestem na etapie poszukiwania kosza, bo to samo chodzi mi po głowie ;) Kosz z kocami i poduchami stale jest w użyciu, więc w grę wchodzi tylko kupno nowego kosza, ale dam radę. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń