czwartek, 12 listopada 2015

Taca i podusia, czyli cuda od Lucy


Kochani dostałam tacę o której nie śmiałam marzyć, że kiedykolwiek na taką trafie. Wszystko to Zasługa LUCY, która ją dla mnie zrobiła. A najpierw sama ją wymyśliła. Wielokrotnie pisałam o mojej fascynacji marokańską koniczyną TU, TU i TU pokazując zamówione również u Lucy poduchy. Troszkę tych elementów trafiło pod mój dach, choć za bardzo nie mam jakoś talentu do polowania:

   

Udało mi się trafić też świeczniki z tym motywem:



I pojawiła się cudna taca z grawerowanym leciutko wzorkiem. Gdy tacę uniesie się prawie nie widać żłobienia, ale na podłożu cudnie się prezentuje. Taca wykonana jest z pleksi i nie odstaje od tych,  które można nabyć w domowych sklepach:
http://czerwonamaszyna.pl/taca-antyposlizgowa-zak-designs-non-skid-przezroczysta,27650,p.html
http://www.zarahome.com/pl/pl/jadalnia/tace/ma%C5%82a-taca-z-akrylu-c1089109p5946402.html

Świetnie pasuje na ławę przed kanapą. Mi najbardziej podoba się na miękkiej pufie "przedkanapowej".

 
Dla inspiracji zdjęcia z netu:
 

 
 
  
 
 
Jakiś czas temu zamówiłam również u Lucy te piękne pióra i nie miały szczęścia do pojawiania się na kanapie, Ciągle mi nie pasowały do koncepcji, aż nadeszła jesień i myśl, że "lato z ptakami odchodzi..." Pozostały po lecie tylko piórka :-).
 


Teraz już fotki nabytków w pełnej krasie :-).
 

 
 
 


Na koniec znalazłam również jak łatwo przeobrazić taką tacę drukując podkładkę na dno w różne wzory:


 




 
 
***
 
 
Zachwytom moim nad tacą nie ma końca ...


12 komentarzy: