czwartek, 31 grudnia 2015

Happy New Year!!!

Życzę aby ten Nowy Rok przyszedł z radością do Waszych serc,
 
aby nigdy nie odstępowała Was nadzieja na lepsze jutro
 
i wiara w to, że nie ma rzeczy niemożliwych.
 
Życzę także wszechogarniającej miłości zarówno od ludzi jak i do ludzi,
 
aby otaczały Was osoby, które będą motorem do działania
i realizacji własnych pasji i pragnień! 

Happy New 2016 Year!!!

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Prezenty na Święta

W poprzednim mailu pisałam o prezentach robionych własnoręcznie. Teraz chciałam się skupić głownie na prezentach, które umilają czas Świąteczny i integrują grono rodziny i bliskich - czyli na grach planszowych. Od lat jestem zapalonym graczem i uwielbiam różne planszówki. Gustuję osobiście w takich średnio skomplikowanych, ale co roku kupujemy jedną w miarę prostą, aby wszyscy nie zależnie od wieku mogli się bawić.
Mogę wiec polecić wam kilka całkiem dobrych rodzinnych gier (większość informacji na podstawie strony rebel:
1. Dixit
 
 
Dixit jest grą skojarzeń, gdzie gracze w swojej turze wybiera spośród swoich 6 obrazków jeden i wymyśla do niego skojarzenie. Następnie pozostali wybierają spośród swoich kart taką, która ich zdaniem najlepiej pasuje do hasła i kładą zakrytą na stole. Następnie odkrywa się je i wszyscy (poza graczem zaczybnającym) w tajemnicy głosują, która karta jest tą kartą, do której wymyślone zostało skojarzenie.
"Autorem gry jest Jean Louis Roubira, lekarz pracujący w szpitalu w Poitiers z młodymi pacjentami przeżywającymi trudności w środowisku szkolnym i poza nim. Po kilku rozgrywkach w Dixit zaobserwowano u nich znaczną poprawę formułowanych wypowiedzi oraz relacji z innymi ludźmi."
Gra otrzymała kilka nagród.
Gra posiada ok. 5 dodatków.
 
2. Rummikub
 
Są różne wersje tej gry: Rummikub XP (dla 6 graczy), Rummikub Infinity, Rummikub Xpress - kościana wersja, Rummikub Junior/Start Right, Rummikub podróżny (Travel), Rummikub Word
Swoją popularność osiągnął w latach siedemdziesiątych, ale w USA znany był już na przełomie wieków. Gra ta występuje pod różnymi nazwami, takimi jak: Rummikub, Rummy, Rack-Rummy itp.
Gra polega na pozbyciu się wszystkich kostek z liczbami (lub słowami wersja word), wykładając na stół grupami do cyfry lub schodkami w ciągi minimum 3-liczbowe. Najciekawsze jest, że w swojej kolejce można dowolnie przesuwać i modyfikować grupy, byle tylko na koniec nie naruszyć podstawowej zasady - minimum 3 kostki.
 
3. Kolejka
 
Kolejka jest grą wydana przez Instytut Pamięci Narodowej w 2011 roku, a w 2012 uzyskała tytuł gra roku. Ukazał się także dodatek do niej pod nazwą: Ogonek, który zawiera: zestaw dla szóstego gracza, karty do sklepu monopolowego, karty "Trybuna Ludu" i dodatkowe karty kolejki.
Gra opowiada o realiach życia codziennego w latach schyłkowego PRL. "Gracze muszą wysłać swoją, złożona z pięciu pionków, rodzinę do sklepów na planszy i kupić wszystkie towary z wylosowanej listy zakupów. Problem polega jednak na tym, że półki w pięciu osiedlowych sklepach są puste."
 
4. Wsiąść do Pociągu: Europa lub USA

Wsiąść do pociagu: Europa to druga część niezmiernie popularnej serii o wielkiej, kolejowej przygodzie (po Wsiąść do pociagu: USA). Gracze zbierają karty przedstawiające wagony i budują trasy kolejowe po Europie. Jest to bardzo prosta gra, którą według cytowanej strony można nauczyć się w 5 minut.
Gra została osypana licznymi nagrodami. Dostępnych jest 7 dodatków/wesji.

5. Cluedo

To moja ulubiona gra. Niestety nie należy do najłatwiejszych i wymaga solidnego główkowania.
Polega na zabawianiu się w detektywa i odkryciu: kto zabił, jakim narzędziem i w którym pomieszczeniu. 

6. Kto drugi, ten lepszy!

To jest nasz tegoroczny prezent dla rodziny :-)
 

Grałam ze znajomymi i jest to bardzo sympatyczna, szybka gra, w której cały czas próbuje się być na drugim miejscu. Jak nigdy w tej grze wygrywa oczywiście DRUGI!

7. Carcassonne
Ja nie przepadam za tą grą, ale ma ona licznych zwolenników.

8. Pędzące Żółwie
Zabawna gra planszowa z sympatyczną, dziecięcą grafiką. Zdobyła kilka nagród. Jest prosta dla małych graczy.

9. Zakazana Wyspa

Zakazana Wyspa jest grą kooperacyjną, gdyż gracze wcielając się w zespół śmiałków poszukujących czterech zaginionych skarbów chcą powstrzymać Wyspę przed zatonięciem.
Po tym, jak drużyna zdoła zdobyć skarby, musi dostać się do Przystani Głupców i stamtąd ewakuować się helikopterem. Jeśli wyspa zatonie nim zdążycie wykonać zadanie, wasza misja zakończy się porażką!
Również należy do licznie nagradzanych gier.

 
10. Jungle Speed
"Jungle Speed to druga, obok Dobble najpopularniejsza gra familijna w 2012 r. Bawić się nią może absolutnie każdy, gdyż w grze obowiązują zaledwie cztery proste zasady. Zamiast umiejętnością zapamiętywania skomplikowanych reguł należy się za to odznaczać spostrzegawczością, refleksem i zręcznością. Do Jungle Speed może zasiąść nawet 20 osób, chociaż ostrzegamy, że granie w takim gronie to nie lada wyzwanie." Jest świetną formą rozruszania każdego towarzystwa.

wtorek, 15 grudnia 2015

moje świąteczne prezenty dla bliskich już gotowe

Bardzo lubię decoupage i radość sprawia mi jak komuś podobają się takie przedmioty. W tym roku kilka zrobiłam na prezenty.
 

***

Dwa chusteczniki już pokazałam, teraz cały komplet
 

 

***
Dla mojej przyjaciółki mam świecznik z kieliszka, według przepisu z MM. Ja wykorzystałam:
- plastikowe kielichy i podstawki pod kubki kupione w rzeczach urzywanych na wagę,
- wyciory do butelek dziecięcych ze sklepu wszystko po... zł,
- plastikowe jelonki z tego samego sklepu,
- troszkę styropianu, sztuczny śnieg, srebrny sprey i klej na gorąco,
I oto efekt :-)

  

 

 

 

 ***

 Dla koleżanek porobiłam świeczki w filiżankach.



***

 
Miłego dnia!

niedziela, 29 listopada 2015

Świeczki, świeczniki... zaczynamy Adwent


Dziś wszyscy zgodnie z tradycją odpalili świeczniki adwentowe. U mnie też zapłonął taki z recyklingu (bo pomyślałam że kiedyś te czerwone świeczki trzeba zużyć i nie ma co szleć co roku z nowymi). W zeszłym roku pisałam o tradycji świeczników adwentowych - TU, dlatego nie będę się powtarzała, co do pięknego znaczenia tych cotygodniowych świec.


W tym roku wykorzystałam prosty świecznik z Tigera. Dzięki swojej surowości przypomina, że to dopiero czas przygotowań do odświętnych dekoracji i blichtru... Może będę co tydzień go odrobinę przystrajać wraz ze zbliżającymi się Świętami. 

Dziś w związku z tym świeczkowym szaleństwem chciałam zaproponować prosty sposób na świąteczne lampiony:

potrzebne:
- duży słoik np.: po oliwkach lub ogórkach
- taśma papierowa - wshi tape ze świątecznym napisem,
- materiałowa wstążka,
- suszony zielony groszek,
- świeczka.
i do dzieła...


 
Zamiast suchego grochu można wsypać sól (jak poniżej na zdjęciu) lub żwirek do kwiatów.

źródło: net.

DOBREGO ADWENTU !


niedziela, 22 listopada 2015

Kalendarz adwentowy

Na blogach widzę zaczęły się przygotowania Świąteczne. Ja również od 2 tygodni "dłubię" sobie robiąc zabawki choinkowe, prezenciki, zbieram potrzebne materiały. Na razie wszystko w fazie początkowej jest i nic jeszcze nie skończyłam, więc nie mogę się pochwalić własną "produkcją". Postanowiłam zacząć jednak od garści inspiracji.

Dziś KALENDARZ ADWENTOWY.



Kalendarza adwentowego nie należy do naszej rodzimej tradycji. U nas w okresie adwentu powszechne jest:
- podejmowanie postanowienia/wyrzeczenia,
- uczestnictwo w Roratach,
- przygotowanie lampionów roratnich.
Jednak z roku na rok tradycja kalendarzy adwentowych staje się coraz popularniejszy również nad Wisłą (pochodzi z XIX wieku od niemieckich luteranów,  pierwszy samodzielnie wykonany kalendarz adwentowy pochodzi prawdopodobnie z roku 1851). Może on być bardzo dobrą formą przygotowania na nadchodzące Święta lub tylko zabawą w odliczanie dni do tej miłej imprezy. Kiedyś w różny prosty sposób odliczano dni do Wigilii:
- zaznaczano kredą 24 kreski na drzwiach, które dzieci mogły codziennie zmazywać,
- wieszano codziennie jeden więcej obraz na ścianie,
- kładziono po jednym źdźbła siana do żłóbka w szopce
- lub palono do świecę adwentową po odmierzonych kawałkach.
"Pierwszy wydrukowany kalendarz adwentowy ukazał się w 1902 roku. W następnym roku, dzieci mogły już wycinać obrazki i naklejać je na odpowiednie pola na kalendarzu. Pierwszy kalendarz do wypełnienia czekoladkami wydrukował w latach 30 XX w. Gerhard Lang, wykorzystując swoje doświadczenia z dzieciństwa. Pochodził on z rodziny pastora i jego mama przygotowywała mu kalendarz, na którym naszyte były ciasteczka, po jednym na każdy dzień adwentu."

Je nie jestem zwolennikiem słodyczowych kalendarzy, bo uważam że jest to za duża dawka cukru zarówno dla dzieci jak i dla rodziców, szczególnie przed Świętami, w które sobie folgujemy z dietą i słusznie. Naczytałam się o cukrowej truciźnie i jej uzależnieniowym działaniu aż nadto. W necie można znaleźć wiele innych pomysłów na wypełnienie takiego kalendarza:
- drobne prezenciki,
- puzzle składane codziennie z kilku nowych kawałków,
- historyjki naszych rodzinnych patronów Świętych co dnia,
- pytania i odpowiedzi co dnia,
- cytat z Pisma Świętego co dnia,
- świeczki codziennie odpalane

- a może codziennie zdrowy orzeszek :-)

- mi bardzo podoba się pomysł z Green Canoe, gdzie domownicy piszą sobie miłe słowa na każdy dzień i chowają do kalendarza, a potem co rano poznają po jednym.

Przeglądając net odkryłam, że zrobienie kalendarza może być bardzo łątwe i nie wymaga zdolności manualnych oraz niesamowitej pomysłowości. Najprostsze są chyba te dwa poniższe kalendarze:

  
Można znaleźć również całą masę recyklingowych kalendarzy:
- zaczynając od wytłoczki po jajkach,
- poprzez te z rolek po papierze toaletowym,
- z pudełek po jogurtach,
- kopertowy,
- ze słoików,
- czy z pudełek po zapałkach.









 Poszukując ciekawych inspiracji na kalendarze, odkryłam, że na zachodzie powstają kalendarze w dziecięcych książek z opowiadaniami o Bożym Narodzeniu. Myślę, że dla maluchach codziennie inna powiastka, to też świetny prezent.

***


***

Te ślicznie zapakowane książki dają bardzo fajny klimat przygotowań do Świąt i są ucztą nie tylko dla oka i ciała...

Dla łasuchów mam chyba zdrowszą niż czysty cukier opcję - codziennie inne powidła, dżemy, czekolady itp. mazidła kanapkowe to coś dla całej rodzinki miłe.



I na wreszcie bardziej tradycyjne wersje kalendarzy DIY: 


źródło - haart.com.pl

źródło - manufaktura-pomyslow 




Na koniec coś dla dzieci do prac ręcznych:
- papierowa szopka dla dzieci - TU
- zegarowy kalendarz adwentowy - TU



czwartek, 19 listopada 2015

Ptasie pióro

 
źródło net

Pisałam o mojej poduszce w pióra, którą zamówiłam z fascynacji tematem PTASIEGO PIÓRA.



Przewija się on na blogach już chyba od roku, ale mi się ciągle nie nudzi. Motyw ten świetnie wpisuje się w kolorystykę scandi i trend naturalnych ozdób, bliskich przyrodzie.


Pióra kojarzą mi się w dwojaki sposób:
  • z kruchością, delikatnością, która zarazem jest wystarczająco mocna, aby spełniać przypisaną im przez naturę funkcję ochronną. Pióra wyzwalają poczucie lekkości.
  • z wolnością - ptaki wydają się być stworzeniami bez ograniczeń, wyglądaj tak nieosiągalnie krążąc po niebie. Jedynym namacalnym dowodem ich istnienia są opadające pióra. Pióra odrywają swoją niezwykła ulotnością od przytłaczającej codzienności.
W designie wnętrzarskim coraz silniej wykorzystywane są jak materiał do obróbki. Stanowią źródło inspiracji, bowiem różnorodność tekstury i barw piór jest dla projektantów idealnym materiałem twórczym. W jednym z artykułów napisano: "Faktura, kształt i kolor piór przywodzą nam na myśl określenia typu „ ciepły, delikatny, eteryczny, zwiewny, kruchy, otulający” …, i pamiętajmy, że każde pióro jest niepowtarzalne!"

Popularne jest wykorzystanie tego motywu na poduszkach:



powstały ozdoby ceramiczne:
 
 
w zeszłym roku widziałam ceramiczne zawieszki na choinkę, w tym jest taka w H&M:

 
do nabycia Tu i TU



Piórka pojawiają się na świecznikach  




abażury z piór


Conchity znalazłam zdjęcie zakładki piórkowej.



Modne są dekoracje z detalem prawdziwych piórek:





 


I na koniec kilka pomysłów na DIY ala pióra:


 

 


 
***


Życzę miłego wieczora wszystkim czytelnikom :-)