piątek, 31 października 2014

Biała dynia

 Jakoś obce mi jest świetowanie dziś, wolę nasze rodzime tradycje i zbliżająca się zadume. Lubie to wspolne wspominanie tych ktorzy od nas odeszli. Opowieści o przygodach babci, dziadka, bliskich znajomych, wujków, cioć.... czasem ta sama historia co roku, a czasem jakiś odkrywczy szczegół z przeszłości... Więc dziś już planujemu u kogo o której się spotkamy, kto robi wspólny obiad... Przeglada sie zdjecia, planuje i kupuje... 
Żeby zachwać klimat białe dynie na jutrzejsze Święto!








Inspiracje:

http://dyniowelove.pl/
http://anne-homesweethome.blogspot.com/2014/10/dyniowe-love.html#more

Na koniec moja własna biała dynia już pokazywana.

wtorek, 21 października 2014

Jesień w mieście

To był chyba ostatni tak piękny weekend - jak na jesień gorący i słoneczny. Chcę by jak najdłużej pozostał wspomieniem :-) pod moimi powiekami na ten mroczny czas.
 

***
 


***
 

***
  
 
***
 
 
***
 
 
 A wszystkim miłośnikom dobrej sztuki polecam wystawę Faras w Muzeum Narodowym w W-wie. Wymaga lekkiego przygotowania, albo czasu czytania z telewizorków, ale jak powiedział jeden profesor na świecie możemy się szczycić tylko Damą z łasiczką i malowidłami z Faras. Jedynie one mają znaczenie w historii arcydzieł światowej sztuki.
Byłam, widziałam :-). Cieszę się, że z przewodnikiem, a nie samotnie.

środa, 15 października 2014

widziałyście gdzieś w polskich sklepach....

Dziś również będzie post o różnościach, które przytrafiły się ostatnio.
Na początek moja mała zmiana w kąciku biurowym. TU można zobaczyć jak było.
 ***

Ze wspomnianych nowinek, zacznę od tego, że na blogu Velour Home zostałam wytypowana do testowania obrusu - http://velourhome.blogspot.com/2014/10/mia-wiadomosc.html
Z wielką radością i ciekawością przetestuję obrus. Uwielbiam robić stylizacje stołu na imprezy rodzinne i wizyty gości, więc oczekuję tego z niecierpliwością :-). Oczywiście będę zdjęcia zamieszczać na blogu.



***
A teraz sprawa związana z tytułem maila: mam do was prośbę o pomoc i pytanie: czy nie widziałyście gdzieś w polskich sklepach....takich świecących kul???



Można je kupić TU, ale nie rozumiem ani słowa i nawet nie wiem czy te 79 to w euro??? Może ktoś wie w jakim języku jest ten blog i rozumie podpisy pod produktami?
Zachwycił mnie ten łańcuch i super pasowały by na Święta.

***
Poszukując lamp do mojego mieszkania, które jest prawie bez lamp i kinkietów z powodu mojego niezdecydowania, trafiłam na taki super sklep - http://loftbar.pl/
Znalazłam tyle cudowności w nim:



Cudnie do tych przedmiotów pasowałoby takie lustro z IKEA
HÖNEFOSS Lustro IKEA Można łączyć uzyskując dowolny kształt i rozmiar

 A na koniec nowy katalog Dekorii:

sobota, 11 października 2014

nowinki oraz smaki i zapachy

Dziś taki zbiór różności. Chciałam podzielić się moimi nowinami :-).
Wracając od dentysty zahaczyłam o Klifa w którym jest jedyny H&M Home (więc nigdy nie jest mi po drodze) i nie umiałam wyjść z pustymi rękami. Późno wróciła więc aranżacja zimowa poduszek taka na szybko jeszcze z metkami :-)))).



Na dole wakacyjny nabytek szara drewienkowa taca (przecena Empik).
Pod tacą ukrywa się pufa szara dziergana (to była jakaś super okazja na Westingu -taniej niż w Biedronce :-) oraz mały chodniczek (też z Westinga)
 

I mam do Was pytanie czy pasują obie strony poduszek do tego układu, czy tylko ta szara?
 

***

Drugie z moich nowości to przepyszna herbata!



Wiem, że niektóre z Was już dobrze znają tą markę i herbatki. Ja nie miałam jakoś okazji jej popróbować. I nagle okazało się, że koło mnie w kawiarni można za 5 zł zamówić dowolną herbatkę (co prawda tą wersję torebkowaną) i zaczarowała mnie zielona herbatka z koprem i innymi dobrociami:
Niestety herbatka nie jest tania bo taka pucha kosztuje ok. 125 zł. Ja kupiłam sypane 50 dkg za 45 zł. Parzę wieczorkiem do czytania książki (oczywiście kryminału). Super miło!


Nawet znalazłam u jednej blogerki sklepik z francuskimi frykasami i są herbatki - http://mojamalafrancja.pl/19_kusmi-tea

***
Przeglądają powyżej podany sklepik natknęłam się na przysmak z moich podróży. To cudo spróbowałam w Belgii. Tu znajdziecie we francuskich słodkościach (choć wydawało mi się to czysto belgijskim specjałem) gorąco polecam łakomczuchom Krem korzenny Speculoos - http://mojamalafrancja.pl/dla-lasuchow/197-krem-korzenny-speculoos.html
Dla mnie nutella przy tym wymięka :-)

Znalazłam też przepis do własnej roboty - http://ciasteczkolandia.blox.pl/2013/12/Krem-z-ciasteczek-korzennych.html i przepis na mieszankę przypraw do tych ciasteczek - http://pistachio-lo.blogspot.com/2013/10/mieszanka-przypraw-speculoos-sezon.html

***

Na koniec polecam najnowszy katalog IB LAURSEN 

 
powyższe zdjęcia pochodzą z nowego katalogu firmy IB LAURSEN - katalog

wtorek, 7 października 2014

Jesiennie i pięknie

 W tym roku brak sił nie pozwolił mi na zrobienie porządnych zapasów na zimę i własciwie mam tylko troszkę przetworów z truskawki i maliny. Na szczęście udało mi się teraz "wyprodukować" kilka słoiczków sosu pomidorowego. W zimie schodzi do makaronu, zup, zapiekanek. Dzięki swej naturalności przecudnie pachnie, a w smaku przypomna o zakletym w owocu pomidoru słoneczku. Nie wyobrażam sobie kuchni zimowej bez tego zapachu pomidora :-).
 
Przygotowuję sosik w najprostrzy sposób, bez dodatków dzięki czemu mogę go przyżądzać potem na różne sposoby. Kroje w dużą kostkę, solę i gotuję dwa dni, żeby się rozpadły pomidory w mus i żeby odparowac jak najwiecej soku. Potem jeszcze blęduję coby miec jednolitą masę i wekuje odwracając słoiki z gorącym sosikiem - pychotka :-).
 
***
Teraz wrócę do drugiej części tytułu. Byłam w sobotę na działce u znajomych. I mogłam podziwiać ich nowy budujący się dom z pali. Dla mnie jest jak spełnienie największych marzeń: las, słońce, przestrzeń, śpiew ptaków i drewniana chatka. Wyjść przed domek z kublkiem kawy o świcie... - nierealne marzenie :-).
 
 ***
Resztę weekendu pochłonęły porządki, których wynikiem było poukładanie moich ozdubek w jednym i to widocznym miejscu. Jakoś tak mam że używam tylko to co jest pod ręką, więc na drzwiach szafy ubraniowej zawisły najulubieńsze kosztowności :-))))
 
i w niedzielę pozostało delektowanie się pogodą, plotki z przyjaciółmi oraz dobra książka... 
 
uwielbiam kryminały, bo wiem że czytam o świecie wymyślonym i nie przeżywam tych historii jako prawdopodobne
 
***
 
a i postanowiłam zebrać też moje jesienne marzenia, pewnie niektóre cuda poznajecie :-)
 
 
  

czwartek, 2 października 2014

Jestenne inspiracje...

Jak zwykle buszuje w zagranicznych gazetach wnętrzarskich i poniżej przedstawiam kilka wypatrzonych inspiracju.
Tu spodobał mi się pomysł na ramkę do obrazka z blachy do pieczenia :-). Z deskami komponuje się świetnie.
 
Przepięknie zrobione są te liście z jakiegoś lekko połyskującego papieru.
 
Motyl na babie lato to podstawa. To taki ulotny znak lata i na początku jesieni jest jeszcze cudnym wspomnieniem :-) .
 
 
To jest zdjęcie dla pieczących ciasteczka, więc nie dla mnie (hi,hi,hi).
 
Z tego patentu skurzanych liście skorzystałam przy mojej dyni. Nie mam tylko więcej kawałków, żeby zrobić podkładki.