czwartek, 27 listopada 2014

Zabiegany czas

Na wstępie chciałam napisać, że naprawdę zachęcem do odwiedzenia krakowskiej wystawy Olgi Boznańskiej o której pisała ostatnie, a jakoś nie zachęciła was do tego chyba. 
 
***
Wacając do teatu posta dużo z Was pisze o początkach świątecznego szaleństwa i braku czasu. U mnie właściwie jest podobnie. Rozpoczęłam przygotowania i zakupy. Cały stół zajują kolorowe papiery, steple, dziurkacze i zdjęcia :-). Nie robię kalendarza adwentowego bo dzieci w dou brak i pote wisi taki sutny :-). Za to już opracowała projekcik świec do adwentowego świecznika i wystartują w niedzielę (mam nadzieję). Wydrukowała również nowy planer świąteczny - jak w zeszłym roku. O planowaniu będzie następnym razem. Dziś na początek kilka zdjęć z gwiazdkowego rozruchu (choć dopiero się adwent zacznie). Wczoraj powstała pierwsza kartka świateczna i projekty następnych.
 
 
 
 
Z braku czasu i pieniędzy nie ma typowych skrapowych papierów i scrapków. Nie znam w miarę taniego sklepu internetowego, a te wyszukiwane ad hock wydają mi się przesadne w swoich cenach. Również nie opłaca się to gdy się zamawia pojedyńcze scrapku. Większość przedmiotów kupuję na przecenach w Empiku lub Tchibi w na bieżąco w Tigerze. Kupuję w sklepach gospodarstwa doowego serwetki. Drukuję na kolorowej drukarce zdjęcia i obrazki. Z ładniejszych kartek wycinam elementy. Wykorzystuję wszystko co jest pod ręką: metki od ubrań, żeby podklejać obrazki, serwetki papierowe i taśmę dwustronną ze sklepów gospodarczych, podkładkę pod dywan jak na zdjęciu powyżej, wszystkie wstążki od otrzymywanych prezentów, fajnych słoiczków, metek, zwykłe guziki ze sklepów wszystko po ... Kombinuję jak mogę :-). Kartki robię dla moich bliskich: rodziny, znajomych, sąsiadów i kolegów i koleżanek z pracy. Myślę, że nie obrażą się za mniejszy profesjonalizm wykonania.
W tym roku robię kartki z wesołymi Mikołajami oraz z wintygowymi zdjątkami. Na te drugie jeszcze nie mam pomysłu. Najśieszniejsze jest, że często pomysł zienia się w trakcie klejenia :-).
 
 
 No i zakupy. Nie cierpię robić czegoś na ostatnią chwilę i biegać bez planu. Dlatego zakup prezentów gwiazdkowych rozpoczynam wraz z letnimi wyprzedażami. A nawet rok wcześniej z zimowymi wyprzedażami. Chyba już pisałam w zeszłym roku, że wtedy kupuję przeceniony papier do pakowania (dla mnie najlepszy jest w Marksie i Spenserze. teraz jest też ten papier w TKMaxie - gdyż jest pożądnie gruby i nie przedziera się na rogach prezentów jak ten z Empiku, ma na "lewej" stronie podziałkę i bardz łatwo pociąć go), dekoracje, bombki i inne gażety świąteczne. Od lipca chodze po sklepach "nie ubraniowych" i kupuję wyprzedawane gadżety, ozdoby, gry, materiały papiernicze i inne rzeczy któe kojarzą mi się z obdarowywanymi. W ten oto sposób w chwili obecnej pozostało mi tylko zamówić w necie 2 ostatnie upatrzone prezenty i dołożyć się do jednego wspólnego. Można powiedzieć, że jeden punkt mam odchaczony. Teraz zaglądam tylko do sklepów dla domu. Ostatnio byłam w H&M Home oraz w Nanu i chyba też na tych ostatnich zakupach poprzestanę. Poniżej efekt wyprawy :-).
Poraz pierwszy pojawiła się też moja nowa lampka biurkowa z Westingu. Te wszystkie elementy sugerują doinujący tegoroczny kolor - będzie na srebrno i biało.
Na dziś chyba tyle cdn...

10 komentarzy:

  1. ojej, podziwiam twoją organizację prezentową, wow, nie, nie wytrzymałabym i jakbym kupiła coś chociaż ze dwa m-ce wcześniej, to bym to podarowała wczesnieJ:)

    lampka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) no to rzeczywiście nie możesz tak bo byś zbankrutowała :-). u mnie wszystko grzecznie czeka w zakamarkach szafy :-). muszę tylko sobie przypominać chodząc po sklepach, że już wszystko mam :-))))

      Usuń
  2. super te miseczki chciałabym takie ale miedziane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze nie pamiętam czy były jeszcze złote, czy w miedziany kolorze. może na stronie internetowej możesz sprawdzić, bo był drugi kolor.

      Usuń
  3. Tez lubię prezenty kupować wcześniej. Jednak w tym roku, dla nikogo jeszcze nic nie mam!
    Kochana, śliczne srebrzystości u Ciebie:)
    cieplutko ściskam i pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia w zakupach! Trzymam kciuki za udane. Kochana please napisz cos mi o tych pierniczkach. Caluski.

      Usuń
    2. Dziękuję, oby mi się udało, bo zakupów nie lubię! :)
      Jeśli chodzi o pierniczki to kochana, moje to samo. myślę, ze mogłabyś poszukać w necie przepis na specjalne na choinke i do jedzenia:)
      piątkowe uściski

      Usuń
  4. Ja kiedyś także planowałam wszystko wcześniej, ale od kiedy mój sklep cieszy się coraz większą popularnością to jedyny plan jest, to taki by przesyłki wychodziły o czasie, cała reszta jest temu podporządkowana i skoro nie wiem co wypadnie następnego dnia nic nie planuje. Z nieumytymi oknami święta się także odbędą :P
    A papiery kupuje tu (http://scrappasja.pl/index.html) są zestawy zawsze można znaleźć coś fajnego w w dobrej cenie.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze okna nienajwazniejsze! Ja nie mam na szczescie pod koniec roku urwania glowy z praca. Dzieki za linka )

      Usuń
    2. A jeszcze dzieki za naklejki łazienkowe. Wlasnie doszły w zeszły piątek )

      Usuń