piątek, 21 lutego 2014

Moje upolowane zdobycze :-)

Minął okres wyprzedarzy i zaczęły pojawiać się nowe wiosenne kolekcje. Ja jednak żyję jeszcze moimi zdobyczami. Nie miałam kiedy się pochwalić i troszkę się tego nazbierało.
Bardzo podobają mi się rzeczy z ZARA HOME, ale cenową są nie na moją kieszeń. Nawet czasem mam wrażenie, że cena jest zawyżona co do wartości przedmiotu, ale cóż prawo sprzedawcy. Za to zawsze dokładnie przetrząsam wszystkie półki podczas wyprzedaży. I tym razem wypatrzyłam fajntastyczne lustro za jedyne 70 zł. Lustro ma co prawda lekkie uszczerbki na dwóch rogach, ale z daleka nie widać tego wogóle. Drugi drobiazg znalazłam w jakimś sklepie z wyprzedawanymi zabawkami choinkowymi (jak już pisałam zawsze na wyprzedażach dokupuję zabawki choinkowe na ten rok, ale tym się pochwalę w grudniu). Oby dwie rzeczy zawisły w moim koncie zdjęciowym.
 
 
Pozostałe zakupy już nie należą do wyprzedarzy, ale ceny są tak korzystne, że trudno się oprzeć tym cudnym przedmiotom - a mianowicie udało mi się dotrzeć do H&M HOME. Co prawda trafiłam na ten sklep w Krakowie, a nie w moim rodzinnym mieście, ale co to za róznica :-). (Może kiedyś dojadę do Galerii Klif, która nie jest zupełnie po drodze). Gdy weszłam z siostrą do H&M i zaczęłam się zachwycać, że i to i to i to jest piękne, ona słusznie stwierdziła, że chyba chciałabym wykupić cały sklep :-). Uwielbiam proponowane w H&M wzornictwo i tylko żałuję, że tak mało naczyń oferują. Na pierwszy ogień poszła metalowa taca. Zdziwicie się pewnie do czego posłużyła :-). Wypatrzyłam ten pomysł w kilku gazetkach wnętrzarskich i w magazynie Marty Steward. Nie miałam tylko pojęcia gdzie znaleźć taką metalową rynienkę, lub coś podobnegi. Już kombinowałam z drewnianą tacą wyłożoną wykładziną plastikową, czy czymś podobnym, gdy po wejściu do H&M ujrzałam moją wymarzoną metalową tackę i to jeszcze z napisem tłoczonym!
 
 
No cóż komuter ma swoje fochy i za chiny nie chce przekręcić tego obrazka.
Następnie kupiłam poduchy na moją nową kanapę - oczywiście miętowe, zeby pasowały do koca i poduchy które już mam.
 

a na koniec nabyłam miętowe ściereczki w kwiatki. Uwielbiam kobiece w zory w kuchni.


i zwykły zmywak do naczyń, żeby ta niemiła czynność byłą też frajdą :-)



Wszystkim życzę miłego dnia i do "usłyszenia" :-)
 

5 komentarzy:

  1. Ja też planuję wyprawę do H&M Home, ale mam tam ponad 150 km, szkoda, że nie prowadzą sklepu internetowego. Poduszy śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście kawałek drogi, ale warto,

      Usuń
  2. super zdobycze :) taca rynienka super !
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby kiedyś odwidziała Tobie się ta taca, z chęcią ją odkupię :) mój mail: ania.wedzina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń