poniedziałek, 24 czerwca 2013

korespondencja z Paryża

Jak pisałam wcześniej nie miałam w Paryżu aparatu i wszystkie zdjęcia "cykała" koleżanka :-). Właśnie dostałam od niej płytkę i wybrałam kilka klimatycznych fotek. Poza tym zebrałam się żeby napisać kilka praktycznych informacji.
 
Lądowałam i odlatywałam z powrotem z lotniska Beauvais-Tillé, co kosztowało sporo stresu. BVA to maleńki port lotniczy oddalony od Paryża o 80 km. Z centrum miasta można się tam dostać do niego chyba jedynie autokarem odjeżdżającym spod Pałacu Kongresowego (Palais des congrès de Paris). Godziny odjazdów autokarów w miarę dostosowane są do przylotów i odlotów (autokary na lotnisko są opatrzone nazwami miast odlotów, ale nie ma obowiązku jazdy tylko swoim autokarem, autokary gdy są pełne po prostu odjeżdżają. I tu pojawia się problem, bo odjazd jest 3 h przed godziną odlotu. Samolot do Warszawy był koło godziny 9.00, a metro zaczyna funkcjonować dopiero o 6.00, więc mieliśmy problem z dojazdem. Czas jazdy autokaru jest bardzo różny i zależy od sytuacji na ulicach Paryża i na autostradzie, gdzie często są olbrzymie korki. Koszt w obie strony 28 euro, bilety się kupuje w kasie na lotnisku (lub 2x14 euro - bilet powrotny można kupić w miejscu odjazdu autobusów).
1. Na początek widok na Sekwanę z okien Muzeum d'Orsey

 
Kolejka do muzeum w weekendy, tak jak ja byłam, są ogromne, ale sprzedaż biletów przebiega sprawnie. Od razu po wejściu na parterze warto zaopatrzyć się w plan muzeum, ponieważ muzeum ma masę salek, dość niespotykanie usytuowanych i łatwiej znaleźć to co się szczególnie chce obejrzeć. Toalety są niestety tylko w piwnicach. Nie wolno w d'Orsay robić zdjęć eksponatów, jednak wszyscy pstrykają hol główny. Jest to zdecydowanie mniejsze muzeum, niż Luwr, jednak 2 godziny (ok 17.30 zaczynają wypraszać z muzeum i zamykać poszczególne sale) nie starczyło nam na obejście wszystkiego (słyszałam że zwiedzanie zajmuje od 1 do 3 godzin, ja myślę że jeśli ktoś nie biega po muzeum i chce obejść całe trzeba poświęcić co najmniej 2,5 h). Muzeum Orsay jest nieczynne w poniedziałki.
 
 2. cudna Katedra Notre Dame


Aby wejść do Katedry Notre-Dame trzeba ustawić się w jednej kolejce - ale jak ja byłam kolejka była króciutka.  Wejście do kościoła jest bezpłatne.
3. i widok z tyłu z mostu kłódek :-)

 4. wieża Eiffla nocą - magiczne miejsce!




Na Pole Marsowe najlepiej dotrzeć na ok. godzinę lub przed zachodem słońca, aby obejrzeć z Wieży Eiffla panoramę Paryża za dnia, a potem nocą. Choć pokaz świateł ja złapałam koło 23.00. Podobno wieża migocze o pełnych godzinach (tylko przez 5 minut). Aby wejść/wjechać na wierzę też czeka się w kolejce. Wejście po schodach na drugie piętro wieży kosztuje 4,5 euro dla osoby dorosłej i kolejka jest duuuuuuużo krótsza, wjazd windą na 2. piętro 8,10 euro. Następnie wjazd windą na prawie sam czubek kosztuje 13,10 euro. 

5. Luwr i otaczający go ogród
 

Na zwiedzanie Luwru warto przeznaczyć co najmniej jeden dzień, jeśli chce się w miarę ogarnąć całe muzeum i mieć chwilkę oddechu w międzyczasie. Są tam m.in. działy: sztuki starożytnej, malarstwo włoskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, holenderskim i flamandzkim, apartamenty Napoleona III. Kolejka do Piramidy Luwru, przez którą jest główne wejście do muzeum  zazwyczaj jest strasznie długa, jednak sprzedaż biletów przebiega sprawnie. W okolicy kas znajdują się również punkty informacyjne, w których warto zaopatrzyć się w plan muzeum, ponieważ jest ono ogromne, więc warto zaplanować sobie drogę zwiedzania. W obiekcie można robić zdjęcia bez lampy błyskowej oraz filmować. We wtorek Luwr jest zamknięty. W środy i piątki jest czynny do 22 i wtedy wieczorem podobno jest mało turystów. Idąc przez ogrody w koło pałacu dochodzi się do placu na końcu Champse Elise.
 Przeglądam sobie zdjęcia i wspomnienia leniwych, pełnych niezapomnianych widoków i jedzenia dni stają mi przed oczami :-)

10 komentarzy:

  1. Byłam dwa razy,i od kilku lat wybieramy się co roku, ale jakoś się nie składa.Już miałam nadzieję,bo zgubiłam szal, który kupiłam w Paryżu i mój M, który wiedział jak go lubiłam stwierdził, że teraz musimy już jechać.No i znowu coś przeszkodziło.Dzięki Twojej relacji wspomnienia wróciły.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się w końcu uda odwiedzić Paryż. Trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paryż jest cudny i magiczny;) Może Mnie też się kiedyś uda go zobaczyć;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci wizyty z całego serca. Dla mnie spełnił oczekiwania. Chętnie tam wrócę, ale nie prędko bo jest wyczerpujący finansowo.

      Usuń
  4. cudna wycieczka :) lubię tam wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Balsam na moją chorą duszę i ciało! dziękuję. Zdjęcia jak z bajki. I fajny opis:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne fotki :) Tez marzy mi sie Paryz :)

    Pozdrawiam weekendowo i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam z podziwem dla Twojego wnętrza!

      Usuń