środa, 29 maja 2013

Paris, Paris...

Właśnie wróciłam z tego pięknego kawałka kuli ziemskiej :-). Jestem pod ogromnym urokiem tego miejsca - architektury, kolorytu, kulinariów, języka, sylwetek paryżanek oraz niespiesznego stylu życia. Jednak wszystkie opowieści o Paryżu nie mijają się z prawdą. I choć byłam tam jako nastolatka, to chyba dopiero teraz umiem docenić jego piękno. Jedynie pogoda nie dopisała. Postaram się jak najszybciej zdać relację z tego jak mi tam było. Dziś malutki przedsmak w piosence.

Malcolm McLaren


~~~~~ * ~~~~~

 


~~~~~ * ~~~~~

P.S. Pewnie nie będę oryginalna, ale zakochałam się w pokazie świetlnym wierzy Eiffla - to taka kwintesencja znalezienia się w bajce :-).

2 komentarze: