niedziela, 13 stycznia 2013

I need color!

Choinka niestety już wyrzucona. Bombki i lampki spakowane. Czas pożegnać dekorację świąteczną.

Mimo przelotnych opadów śniegu, są dni kiedy za oknem wciąż szaro i buro. Dziś wyjątkowa wreszcie zrobiło się biało, ale zastanawiam się jak długo to potrzyma. Mieszkam w dużym mieście, gdzie jezdnie są bardzo szybko rozjeżdżane, a z chodników śnieg szybko się topi lub jest zgarniany, a najgorzej, że jest sypany solą. Przez ciepłe dni z początku roku powychodziły na chodnikach śmieci spod poprzenich zwał śniegu. Nie chce się na patrzeć! Na dodatek ciągle, jak wracam do domu to jest już ciemno, więc widokiem za oknem też nie mogę się nacieszyć (mam okna na ogródki). W tygodniu siedziałam i przyszła mi na myśl, że potrzebuję kolorów pełnych energii. Jednak nie czerwieni, a raczej tych delikatnych z powiewem świeżości. I choć piszą na blogach, że nowym różowym będzie żółty, a w modzie rządzi szmaragd - ja wracam do różów i błękitów...




takie pudełko  mi wyszło z resztek papieru do pakowania prezentów :-),
chętnie bym zrobiła jeszcze jedno, ale nie mam już więcej pudełek, bo wszystkie poszły do pakowania bombek;
a wracając do kolorów, lubię też żółty z pomarańczom - przywołuje lato :-)

dla tych co jeszcze nie widzieli wspaniały katalog Bloomingville (dziewczyny sorki, ale za żadne skarby nie umiem sobie przypomnieć u której z was go znalazłam go. znalazłam wreszcie źródło - to u skraperki się pojawiło. dzięki za taki piekny katalog).

P.S. I jeszcze na koniec zrobiłam wizytówkę pocieszajkę na te ciemne dni :-)


i na koniec taki dowcip z sieci :-))))


Miłej niedzieli

4 komentarze:

  1. Hiacynty przywołują wiosnę:)uwielbiam je! ładnie i kolorowo u Ciebie:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pocieszam się kolorami bo już mam dość tej ciemnicy :-)

      Usuń
  2. Całkowicie się z Tobą zgadzam: śnieg jest fajny, ale na pocztówkach, miasta zimą wyglądają okropnie, walczę z soleniem chodników na naszych uliczkach, a najbardziej nie lubię tego, że moje dzieci zimą chorują... W tym roku zima- pożal sie Boże, a choroby rozpanoszyły się na całego. No i przygnębiające jest jedzenie obiadu przy zapalonym świetle... Co to ma być- noc polarna? Jeszcze się człowiek dobrze nie obudzi, a tu już po zachodzi słońca... :-) Jedyna nadzieja w baranim skoku, co to go ma przybywać już od prawie dwóch tygodni... Niech przybywa! Niech przybywa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w piątek rozmawialiśmy o tym skoku, że go jeszcze nie widać :-). Może dlatego, że dotąd ciągle było zachmurzenie, ale trzymam kciuki :-), żeby już przybyło! A i zdrówka dzieciakom!

      Usuń