wtorek, 3 lutego 2009

Dlaczego w cieniu kwitnących magnolii?

Dlaczego w cieniu kwitnących magnolii? - zadałam sobie to pytanie, gdy postanowiłam tak lekko pretensjonalnie nazwać mój pierwszy blog. Zastanawiając się nad tym co będę tu sobie wypisywać, myślałam o różnych moich marzeniach i pragnieniach. Zamknęłam oczy i zobaczyłam siebie z dobrą książką i kubkiem kawy siedzącą w sobotnie przedpołudnie pod tym cudownym kwitnącym drzewem. Kocham to drzewko, głownie z powodu jego rzadkości i delikatnego piękna oraz bijącego pełnym blaskiem optymizmu. Jest wyrazem moich wewnętrznych tęsknot: za wieczną wiosną, pejzażowym widokiem z okna, głębokim oddechem wolności i nienarzucającą się egzotyką – bo przecież rośnie dziko w Azji Wschodniej. No i jeśli chodzi o inne kwiaty magnolii, to jest jeszcze Magnolia Paul’a Thomas’a Anderson’a – jeden z moich ulubionych filmów J. ( http://magnolia.filmweb.pl/f873/Magnolia,1999/opisy )
To chyba tyle o motywacjach, nazewnictwie i skojarzeniach. Więc oby do wiosny – jak mówią niektórzy :-) i do pierwszego kwitnienia magnolii!!!


Z wikipedii:

  • „W Chinach kwiaty magnolii uważane są za symbol czystości i szczerości.
  • Kora i pączki magnolii wielkokwiatowej, magnolii japońskiej, magnolii nagiej i magnolii lekarskiej mają własności lecznicze.
  • Płatki kwiatowe magnolii japońskiej i magnolii nagiej są używane do przyprawiania ryżu i do marynat.
  • Nazwa rodzaju Magnolia została nadana przez Charlesa Plumiera dla upamiętnienia francuskiego botanika Pierre'a Magnola.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz