sobota, 16 września 2017

To lubię


Wraz z oziębieniem temperatury, zmieniłam ustawienie na moim głównym kredensie, bo jakoś już nie jest tak lekko i wesoło, mój nastrój staje się coraz bardziej melancholijny. Mimo żalu nadchodzi jesień...




Kocham kolorowe szkło. Od niedawna kolekcjonuję takie naczynia, ale troszkę już się udało uzbierać, Najbardziej kocham niebieskie szkło, a właściwie to odcienie głębokiego niebieckiego i granat.  Świetnie pasują do fajansu.




Na zdjęciach robionych wieczorem nie bardzo widać kolor szklanych wazonów. To jest też wina żółtej ściany w tle, dlatego postanowiłam zrobić im małą sesję. Może troszkę zarażę miłością do kolorowych szybek.





 Mam jeszcze zielone i czerwone szkło, ale szczegóły może innym razem:




Na koniec moje marzenia zakupowe znalezione w ZARA HOME:
.







świeca jak kawałek marmuru


dwa wspaniałe szklane świeczniki

czwartek, 14 września 2017

Letni salon - pożegnania

Dziś tak na pożegnanie słońca zamieszczę tylko kilka zdjęć z salonu jeszcze w letnim anturażu.
 
 















poniedziałek, 4 września 2017

Na pozegnanie lata ..

Zawitałam na 3 dni nad Bałtyk i złapałam, może ostatni plażowy dzień. Słońce piekło cudnie i morze prezentowało się w pełnej krasie.

jedynym minusem był wysyp takich obślizgłych meduz 
 
 


Następnego dnia wśród kropli deszczu uraczyła nas piękna tęcza.
 
 
żal odchodzących ciepłych dni, dlatego te chwile nad morzem pozostaną na długo w pamięci.
 
XXX
 
P.S. Na koniec chcę wam polecić najszybszą podróż nad morze - lot Ryanair'em. Można znaleźć bilety w granicach 40-50 zł z W-wy do Gdańska. Lot trwa 50 min. na lotnisku trzeba być najmniej godzinę przed wylotem, a bagaż podręczny ma się przy sobie, więc od razu wychodzi się z lotniska. Przy lotnisku w Gdański jest SKM lub autobusy. Mi dojazd do bliskich zajął 20 min. i w ten sposób od wyjścia z domu do wejścia do bliskich minęło - 3 h. Najszybsza podróż pociągiem PKP to 2:46, bez czasu dojazdu i cena nieporównywalnie większa.

P.S.2. Polecam wam również artykuł - http://kasanaobcasach.pl/bitcoin-kobieta-kobieta-wiedziec-o-bitcoinie/40031 To jest moje weekendowe odkrycie. Nie wiedziałam, że takie rzeczy dzieją się na świecie :-).

sobota, 2 września 2017

"Tylko od Nas zależy,
 jak zareagujemy
na spotykającą Nas rzeczywistość"
 
 

piątek, 28 lipca 2017

Moje odkrycie... Anna Świrszczyńska


Zbliża się 1 sierpnia ... W Warszawie już to widać: plakaty, ogłoszenia, koncerty... I pojawiła się coroczna płyta z projektu '44: "Jestem przestrzeń" Moniki Borzym. Po wywiadzie z wokalistką nie mogłam się powstrzymać przed poszukaniem informacji o Annie Świrszczyńskiej. Bardzo trudno odnaleźć jej wiersze, ale udało się kilka.
Myślę, że to co powiedziała Monika Borzym w pełni oddaje charakter wierszy - mocno kobiece wręcz feminizujące w dobrym tego słowa znaczeniu i baaaaaaaardzo współczesne:

ODWAGA
Nie będę niewolnicą żadnej miłości.
Nikomu
nie oddam celu swego życia,
swego prawa do nieustającego rośnięcia
aż po ostatni oddech.
Spętana ciemnym instynktem macierzyństwa,
spragniona czułości jak astmatyk powietrza,
z jakim mozołem buduję w sobie
swój piękny człowieczy egoizm,
zastrzeżony od wieków
dla mężczyzny.
Przeciw mnie
są wszystkie cywilizacje świata,
wszystkie święte księgi ludzkości
pisane przez mistycznych aniołów
wymownym piórem z błyskawicy.
Dziesięciu Mahometów
w dziesięciu wytwornie omszałych językach
grozi mi potępieniem
na ziemi i w wiecznym niebie.
Przeciw mnie
jest moje własne serce.
Tresowane przez tysiąclecia
w okrutnej cnocie ofiary.
Niesamowicie aktualne słowa! Tu znajdziecie artykuł o autorce - http://gosc.pl/doc/2160157.Bilam-glowa-o-ziemie . Czuć niezwykłe zrozumienie kobiecości i głębię przemyśleń ubraną w prostych słowach. Niesamowite są te wiersze. Nie umiem pisać recenzji poezji, więc się nie pokuszę o to. Zresztą ciężko recenzować coś co tak mocno mówi samo o sobie. Polecam. Choć właściwie nie można nigdzie kupić książki, pozostaje biblioteka i płyta dla miłośników jazzowej oprawy:
Nieistniejący

czysty jak roślina,
wierniejszy
niż własne ciało.
Miliony ludzi rodzi ziemia,
ale ty się nie urodziłeś.

Nie ma
nawet ciszy oczekującej na twój głos,
nawet przestrzeni
oczekującej na cień poruszenia się
twojej ręki.

Nieistniejący,
przyjdź do mnie.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Pamiątkowy album ciążowy

Pierwszy raz robię taki albumik dla kogoś bliskiego i z każdą stroną cieszę się ich szczęściem. Macie takie pamiątki dla swoich dzieci? Może mała porada jakie stronki powinny się znaleźć w takim zeszycie?
Poniżej moje początki
 




 

poniedziałek, 10 lipca 2017

wakacyjne "decor my ideas"

Weekend spędzony w domu był  bardzo owocny. Wreszcie mogłam coś zmienić w wystroju, żeby poczuć klimat wakacji.
Udało mi się za grosze znaleźć wazy Włocławka na OLX i w ten sposób chciałam nawiązać odrobinę do stylu hampton.
W amerykańskich stylizacjach zazwyczaj są mają granatowo-białe wazy chińskie, czasem Rosenthala lub holenderska Delft. Ja chciałam zrobić to bardzo niskim kosztem i nawiązałam do naszych tradycji. Słoje/wazy hampton są bardziej pękate i pewnie większe.

O takiej ceramice możecie poczytać np.: TU
W weekend też udało mi się powiększyć ogródek balkonowy. Ja wybieram roślinki bardzo odporne na upały bo mam balkon od południowego-zachodu i od 10.00 do zachodu pali słońce (no chyba ze jest zachmurzenie jak ostatnio).





Odgrzebałam również moje stare muszle z nad morze. Jeszcze mam gdzieś w piwnicy większe muszelki, ale jakoś nie mogłam ich znaleźć. Brakuje mi jakiejś imitacji koralowca i rozgwiazdy, ale to już kiedy indziej zakupię :-).


 
Pracując cały tydzień, oddycham sobie moją plażą w oknie !
Życzę miłego tygodnia!
 

czwartek, 6 lipca 2017

jaką mamy modę w dyplomacji...?

Oglądam sobie wizytę prezydenta USA, ale co tu kryć głownie pod względem strojów Melanie. Nie wnikam w politykę i nie zamierzam o tym pisać. Podziwiam elegancję pierwszej damy USA i nie mogę pogodzić się ze słabym wizerunkiem naszej damy. (Na marginesie muszę wspomnieć, że Panie są w moich kolorach lata :-), o których pisałam ostatnio.)

Czyli mamy fleminga w modzie :-) i ja bym wybrała taką sukienkę,
co wy na to? :
 
 
Wiem, że w prasie głownie są zachwyty nad jej wizerunkiem, ale wynika to raczej z faktu, że jest ładną szczupłą osobą o bardzo dobrej sylwetce. Natomiast uważam, że ma fatalnych doradców wizerunkowych. Wygląda na dużo straszą niż jest, a jej poważny wizerunek zamiast ocieplać - jest sztywny i budujący dystans.
Nie piszę tego dla czystej krytyki, chcę pokazać jedynie przykłady jak łatwo to zmienić i spowodować, że można wyglądać olśniewająco.
 

 
 
 
 
Między paniami jest 2 lata różnicy na korzyść polskiej pierwszej damy, a wygląda odwrotnie. Wygląda jak spotkanie niestety za przeproszeniem "cioci kloci" z damą. Niestety dzieje się to nie z powodu różnic w zarobkach, bo kreacja Pani Agaty jest piękna i na pewno dobrze odszyta, ale po prostu ja postarza.  Stanowczo zła długość spódnicy (powinna być dłuższa, ale raczej jako sukienka lub dużo krótsza), fatalny dekolt ze stójką (nie dość że niemodny, to zasłania całą szyję i powoduję zaburzenie sylwetki), długi rękawa marynarki (mamy lato i w kontraście z gołymi ramionami Pani Melanii wygląda komicznie), no i w końcu dlaczego garsonka, a nie kobieca sukienka tego pewnie nie zrozumiem.
Pani Prezydentowa popełnia te błędy nie po raz pierwszy, ale na czasami udaje jej się lepiej wyglądać:
- nosi garsonki, zamiast sukienek lub płaszczo-sukienek,
- za bardzo zabudowane kreacje: ostatnio ma zasłonięte kolana. długi rękaw, mały dekolt.
a poniżej inne kreacje w których wygląda lepiej:
 
 
 
 
 
sukienka przed kolano
 
mniej zabudowany dekolt marynarki powodujący wydłużenie szyi, gdyż pomimo wysokiej dla zachowania proporcji sylwetki taki zabieg jest to korzystny


tak marna symulacja - z uwagi na brak programu - ale widać różnicę bardzo na tym pierwszym zdjęciu wygląda jak 40-latka, na drugim spokojnie po 50-tce.
 

Myślę, że nasza Pierwsza Dama powinna brać przykład od 2 postaci: jednej fikcyjnej - Claire Underwood (do której często jest porównywana) i księżna Kate, kiedy nosi proste w kroju sukienki.





 
źródło Netflix
 
nie może tylko naśladować półkolistych dekoltów, choć warto zauważyć, że Robin Wright jeśli je nosi to są to bardzo płytkie lub bardzo szerokie półkola. Wtedy szyja też wygląda dużo lepiej niż przy standardowym półkolistym dekolcie.
 
 
Poza tym trzeb zawsze coś odkryć, albo kolana, albo ręce/ramiona, albo dekolt. Pozwala to zachować bardzo seksowny wygląd, podkreśla piękno i kobiecość. Myślę, że nasz Pani Prezydentowa powinna nosić sukienki, powinna dbać by ich długość była najwyżej do połowy kolana oraz nosić rękawek do połowy ramienia. Takie zabiegi bardzo ją odmłodzą. 
 

 
  
 
Te same zasady stosuje młodsza, ale jednak poruszająca się w bardzo konserwatywnej rodzinie królewskiej księżna Kate i wychodzi jej to świetnie. Przez taka wprawę w żaglowaniu proporcjami ubrań wygląda bardzo zachowawczo, ale świeżo i młodo - jak przystało księżnej.
Księżna Kate jest tez mistrzynią noszenia sukienko-płaszczyków i chanellek. Dzięki czemu oswaja/ukobieca garsonki. Niestety zabieg ten zupełnie nie wychodzi naszej Pierwszej Damie.


 ***
Natomiast poniżej bezbłędnie dobrane kolory sukienki Ivanki Trum wpisujące się w kolorystykę flagi Izraela
 


Mam nadzieję, że nikogo nie urażam tym co piszę, bo nie taki był mój zamiar.